dnd, d&d dungeons and dragons
 
Literatura minionych epok
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Epoki literackie ˇ Archiwum cytatów ˇ Forum ˇ Linki ˇ Szukaj ˇ Redakcja ˇ ˇ
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Epoki literackie

Starożytność
Średniowiecze
Renesans
Barok
Oświecenie
Romantyzm
Pozytywizm
Młoda Polska/ Modernizm
XX-lecie Międzywojenne
Współczesność
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Śladami literatów

Kazimierz Dolny
Lublin
Nałęczów
Romanów
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Portrety piórem malowane

Anna M. Dworak


PORTRETY PIÓREM MALOWANE,

CZYLI ROMANTYCZNI POECI W RELACJACH LITERACKICH

Jak wyglądał Adam Mickiewicz? A jak Słowacki? Po usłyszeniu takiego pytania przychodzą nam do głowy znane i często reprodukowane w podręcznikach portrety polskich poetów. Nie jest to jednak jedyne źródło, z którego możemy czerpać informacje na ten temat. Nie jest to też źródło obiektywne. Dla ciekawości, porównania i poszerzenia swoich wyobrażeń można spróbować spojrzeć na naszych romantyków nieco inaczej – poprzez pryzmat literacki, co prawda, równie subiektywny, ale pozwalający na dokonanie konformacji naszych wyobrażeń z wyobrażeniami tych, którym z wielkimi literatami udało się spotkać osobiście. W tym krótkim artykule chciałabym pokazać portrety romantyków, jakie można odnaleźć w zbiorach Listów z podróży dwóch romantyków krajowych: Antoniego Edwarda Odyńca i Zenona Leonarda Fisza[1] .

Odyniec był przyjacielem Adama Mickiewicza. Znał także Juliusza Słowackiego, którym – na prośbę jego matki – opiekował się podczas jego pobytu w Warszawie. W trakcie wizyt w salonie pani Bécu w Wilnie czy także podczas odbywanej wspólnie z Mickiewiczem podróży po Europie miał też okazję poznać wielu innych wybitnych literatów tamtych czasów. Listy z podróży Zenona L. Fisza opisują czasy późniejsze, bo koniec lat 50-tych XIX wieku. Fisz, który relację ze swoich podróży publikował regularnie na łamach „Gazety Warszawskiej”, nakreślił w nich bogate w szczegóły portrety kilku z naszych twórców.
ADAM MICKIEWICZ
Nie wypada w tym miejscu zacząć od czego innego, jak od portretu chyba najbardziej znanego polskiego romantyka, narodowego wieszcza – Adama Mickiewicza. Jak już wspomniałam wcześniej Mickiewicza i Odyńca łączyła przyjaźń. Stąd w Listach z podróży wiele informacji na temat „Adama” i jego codziennego życia. Nie zabrakło także jego portretu i to dość nietypowego. Oto jak w jednym z listów Odyniec opisuje Mickiewicza… śpiącego:
W tej chwili patrzę na niego śpiącego. Jaki on piękny! Na tle ciemnej skórzanej poduszki rysuje się delikatny profil bladej twarzy. Czarne włosy, spadające na skronie, jeszcze bardziej tę bladość podnoszą. Za toż w ustach rumieniec panieński![2]
Obraz to dość zaskakujący jak na otoczonego sławą narodowego wieszcza poety. Jednak Odyniec nie poprzestaje na tym opisie. W innym miejscu przytacza również opis Mickiewicza w bardziej romantycznej pozie, bo w trakcie wygłaszania przez niego improwizacji:
Zimne mrowie przebiegło po mnie, gdy ujrzałem szczególną zmianę w jego twarzy. Kubek w kubek tak samo, jak się niekiedy w Wilnie przy improwizacjach przemieniał. Ta sama marmurowa bladość; ten sam wzrok skupiony w sobie, co zda się widzi wszystko, choć na nic nie patrzy. Wrażenie to odbiło się na wszystkich[3] .
Oba te portrety pokazują jednak Mickiewicza w wieku młodzieńczym. Zupełnie inaczej wyglądał już poeta w relacji Zenona L. Fisza. Mickiewicz nie jest tu już młodzieńcem, ale dojrzałym i doświadczonym życiem człowiekiem. Jak podkreśla to Fisz, nie przypomina też zamyślonego i natchnionego poety z obrazu pędzla Wańkowicza Mickiewicz na Ajudahu skale. O wiele mniej w tym portrecie poetyczności:
Trzeba wiedzieć, że w ostatnich latach swojego życia Mickiewicz tyć zaczął, oblicze mu wypełniło się, cera przybrała wyraz zdrowia, a myślące czoło jego, regularny rysunek nosa i ust, straciły przez to linie co charakteryzowały to poetyczne oblicze. On już był zupełnie niepodobny do portretu Wańkowicza, do tego myślącego profilu, co okryty litewską burką stał zadumany na Ajudahu. Aureola geniuszu zmieniła się z upływem lat w powagę i rozum, a z całej głowy, tylko długie włosy zarzucone na tył w malowniczym bezładzie, pięknie charakteryzowały to oblicze. Zrobić go tak jak on wyglądał wtedy, jakim był istotnie w zajęciach powszedniego życia, byłoby to zrobić z Mickiewicza bardzo prozaicznego i pospolitego człowieka. Ale w chwilach budzenia się tego potężnego umysłu, oblicze jego przybierało wyraz rozumny i głęboki – i tę właśnie chwilę umiał schwycić Tepa[4] .
Fisz odwołał się więc do jeszcze innego, może mniej dziś znanego portretu autorstwa Franciszka Tepy. Jak się okazuje malarz, który malował Mickiewicza, nigdy go nie poznał. Fisz zwraca jednak uwagę na wartość artystyczną tego obrazu:
Portret, o którym mówię, właściwie nazwałbym etiudem wysokiej wartości, dającym miarę talentu artysty, świadczącym o sile jego uczucia i wyobraźni. Trzeba wiedzieć tę szczególność, iż Tepa robiąc Mickiewicza nie widział go nigdy i posiłkował się tylko fotograficznymi i litograficznymi obrazkami, medalionem, biustem, wreszcie gipsowym odbiciem rysów tego oblicza na śmiertelnym łożu[5] .

JULIUSZ SŁOWACKI
Słowacki wielkim poetą był…; ale jego portrety w omawianych relacjach są o wiele uboższe. Fisz odbywał swoje podróże w latach 1857-1859, a więc w czasie, kiedy Słowacki od blisko 10 lat już nie żył. Nie dziwi więc fakt, że nie wspominał w swojej relacji o poecie. Ale Słowackiego o wiele mniej jest też w relacji Odyńca. Odyniec w swoich listach kilkukrotnie wspominał o „Julku”, ale wyraźnie nie obdarzał go sympatią i pisząc o Słowackim, zwracał uwagę raczej na jego charakter, często podkreślając przy tym rzekomą pychę późniejszego autora Kordiana. O wyglądzie Słowackiego wspominał tylko raz. Opisał Słowackiego jako młodego chłopca, takiego, jakim widywał go w salonie pani Bécu:
Julek nie mógł mieć więcej podówczas nad lat 11 czy 12, ale fizjonomia jego od dziecka była zawsze niezmiernie wyrazista. Adamowi utkwiły zwłaszcza w pamięci jego czarne, ogromne, pałające oczy, które, przy drobnym wzroście, bladej i delikatnej twarzyczce, a ironicznym uśmiechu na ustach, nadawały mu wyraz jakiegoś Asmodeuszka; tym bardziej, że zawołany przez matkę i przedstawiony przez nią Adamowi jako piszący wiersze, spoglądał nań, jak mówi Adam, z widocznym wyrazem niechęci. Ja tego nie przypominam, ale wierzę, że tak być mogło[6].

JÓZEF IGNACY KRASZEWSKI

W Listach z podróży Zenona Leonarda Fisza pojawia się też postać najbardziej płodnego polskiego powieściopisarza – Józefa Ignacego Kraszewskiego, który w końcu lat 50-tych cieszył się już niemałą sławą. Autor listów zanim poznał pisarza osobiście znał go już z fotografii i portretów malarskich. Spotykając Kraszewskiego, zdziwił się jego wyglądem. W swojej relacji konfrontuje więc ikonograficzne wyobrażenia pisarza z tym, co sam mógł zobaczyć: […]
Kraszewski wygląda świeżo, czerstwo i ma się doskonale; ale powiemy też, iż portret Wilczyńskiego, nie zupełnie powtarza jego rysy, a mniej jeszcze ten drugi, zrobiony na większa skalę. Pierwszy oddaje dobrze wyraz oblicza, ale chybionym jest, co do figury, która robioną była prędzej z manekinu niż z natury. Kraszewski nie ma tak szerokich piersi, ani się trzyma tak sztywnie jak na portrecie. Białe jego oblicze i jasno-blondynowe włosy, odbijają się wyraźnie na tle cieniowanem, gdy przeciwnie, na portrecie, włosy są cieniowane za mocno, a tło za jasne. Nie domyślamy się wcale z portretu blondynowych włosów; ani widzimy tu tego stosunku tła do głowy, który wszakże daje się postrzegać na pierwsze spojrzenie i konturowi towarzyszy ciągle. Fotograficzny portret Bayera schwycił ten stosunek ogólny daleko wierniej, chociaż na rysy oblicza chwycił wyraz za ostry. Kraszewski z portretu zrobionego do pasa, wygląda na mężczyznę słusznego lub średniego wzrostu i takiejże objętości, – wyobraźcież moje zdziwienie, gdym ujrzał Kraszewskiego wzrostu małego, szczuplej postaci i żywych ruchów![7]
Chociaż relacja literacka jest równie subiektywną, jak i portret malarski, to ma nad nim zdecydowaną przewagę – może opisać to, czego nie pokaże żaden obraz – głos, sposób mówienia portretowanego pisarza:
W rozmowie Kraszewski wyraża się płynnie z taką jasnością i prostotą, tyle tam szczerości duszy, iż się mimowolnie zapomina o imieniu […][8].

TEOFIL LENARTOWICZ
W listach Zenona Leonarda Fisza można odnaleźć jeszcze jeden portret znanego polskiego literata, jednego z najbardziej znanych poetów krajowych – Teofila Lenartowicza, którego autor spotkał podczas podróży do Włoch:
Pan Teofil jest wzrostu średniego, czoła wyniosłego, oczu żywych i w ogóle fizjonomię ma wydatną, którą ożywia w zajmujący sposób rozmowa. Nie dostrzegłem w nim żadnych ekscentryczności, właściwych zwykle poetom, owszem, ma on dar opowiadania i szczególną trzeźwość umysłu w sądach[9].

JOHANN WOLFGANG VON GOETHE

Na koniec jeszcze jeden portret, tym razem niemieckiego romantyka, a właściwie prekursora romantyzmu – Johanna Wolfganga von Goethego. Odyniec wraz z Mickiewiczem odwiedzili autora Cierpień młodego Wertera w Wejmarze. Spotykając go, czuli, że dostępują wielkiego zaszczytu. Goethe cieszył się wielkim poważaniem i autorytetem. W momencie, kiedy polscy poeci mogli go poznać, miał już ponad 80 lat. Oto jak opisuje go w jednym ze swoich listów Antoni Edward Odyniec:
I bez przesady, jest w nim coś Jowiszowego. Wzrost wysoki, kształt kolosalny, twarz poważna, imponująca; a czoło! – w nim to właśnie jest ta Jowiszowość. Bez diademu świeci majestatem. Włos niezbyt jeszcze biały, mocno rzedniejący nad czołem. Oczy piwne, jasne i żywe, odznaczające się jeszcze jakąś osobliwszą, światło-szarą, jakby emaliowaną obwódką, która obie tęcze źrenic naokoło otacza. Adam przyrównał ją do pierścienia Saturna. Nic podobnego nie widzieliśmy dotąd u nikogo. Ubrany był w surducie, ciemno-brązowego koloru, zapiętym od góry do dołu. Na szyi chustka biała, bez kołnierzyka, złotą szpilką na krzyż zapięta. Jak zabłysk słońca z za chmury, dziwnie miły, uprzejmy, uśmiech rozjaśnił surowość tej fizjonomii, gdy ledwo wszedłszy powitał nas ukłonem i podaniem ręki […][10].


***
Trzeba zaznaczyć, że analizowane i cytowane powyżej utwory nie poprzestają na pokazaniu aspektu fizycznego poszczególnych twórców. O wiele więcej można tu znaleźć informacji na temat ich usposobienia, zachowania, codziennego życia. Ale myślę, że tu już materiał na osobny ( i nieco obszerniejszy) artykuł.

Przypisy:

[1] Z. L. Fisz, Listy z podróży, t. I-III, Wilno 1859; A. E. Odyniec, Listy z podróży, t. I-IV, Warszawa 1884.
[2] A. E. Odyniec, dz. cyt., t. I, s. 143.
[3] Tamże, s. 189.
[4] Z. L. Fisz, dz. cyt., t. I, s. 342-343.
[5] Tamże, s. 343.
[6] A. E. Odyniec, dz. cyt., t. II, s. 200.
[7] Z. L. Fisz., dz. cyt., t. I, s. 44-45.
[8] Tamże, s. 45.
[9] Tamże, t. II, s. 200.
[10] A. E. Odyniec, dz. cyt., t. I, s. 149.

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Pisarze i poeci polscy

Krzysztof Kamil Baczyński
Gustaw Ehrenberg
Ignacy Krasicki
Józef Ignacy Kraszewski Zygmunt Krasiński
Walery Łoziński
Adam Mickiewicz
Cyprian Kamil Norwid
Antoni Edward Odyniec Bruno Schulz
Lucjan Siemieński
Juliusz Słowacki
Mieczysław Romanowski Kornel Ujejski
Bogdan Zaleski
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Pisarze i poeci zagraniczni

Antoni Czechow
Luigi Pirandello
Walter Scott
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © 2006

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie